|
..Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć,
jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć
niespodzianki, jakie niesie nam los. ...Zawsze na świecie ktoś na kogoś czeka, czy to na dalekiej
pustyni, czy w samym sercu gwarnego miasta. I gdy w końcu skrzyżują
się drogi tych dwojga i spotkają się ich spojrzenia, to wtedy znika
cała przeszłość i cała przyszłość. Liczy się tylko ta chwila i
owa niewiarygodna pewność, że wszystko pod niebieskim sklepieniem
zostało zapisane jedną Ręką. Ręka, która obdarza miłością i
stwarza bliską duszę dla każdego śmiertelnika, który w słonecznym
świetle krząta się nieustannie, wypoczywa i szuka swego skarbu.
To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie
jest tak fascynujące... Kiedy rozmawia się z ludźmi, opowiadają tak niestworzone rzeczy, że czasem nie wiadomo doprawdy, co powiedzieć. Zawsze mamy możliwość robienia tego, o czym
naprawdę marzymy. Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć
najlepszy sposób, by pójść naprzód. Nigdy nie dostrzegamy skarbów, które mamy tuż
przed oczyma. A wiesz dlaczego tak się dzieje? Bo ludzie nie wierzą w
skarby. Wszystko, co zdarza się raz, może już nie przydarzyć się nigdy więcej, ale to, co zdarza się dwa razy, zdarzy się na pewno i trzeci. -A jakie jest największe kłamstwo świata?- spytał zaciekawiony młodzieniec.-To mianowicie, że nadchodzi taka chwila, kiedy tracimy całkowicie panowanie nad naszym życiem i zaczyna rządzić nim los. W tym tkwi największe kłamstwo świata Tajemnica Szczęścia jest ukryta w tym, by widzieć wszystkie cuda świata i nigdy nie zapomnieć od dwóch kroplach oleju na łyżce. ...wielbłądy są zdradliwe. Pokonują dziesiątki mil bez śladu zmęczenia. A nagle ni stąd ni zowąd padają z nóg i zdychają. Konie za męczą się stopniowo. I zawsze będziesz wiedział , ile jeszcze mogą jeszcze ujechać, a kiedy nadejdzie ich koniec. Zło nie jest tym, co wchodzi do ust człowieka -
powiedział Alchemik. - Zło jest tym, co z nich wychodzi.
Jeśli to co odnalazłeś powstało z materii czystej ,nie zmurszeje nigdy i będziesz mógł po to kiedy powrócić. Jeśli za jest to jedynie przebłysk światła podobny smudze kreślonej przez spadającą gwiazdę , nie zastaniesz tu po powrocie nic. Ale przynajmniej było ci dane zobaczyć blask światła. Już samo to warto przeżyć. Dlaczego mam słuchać serca? Bo nie uciszysz go nigdy. I nawet gdyby udawał że nie słyszysz o czym mówi nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać ci tego co myli o życiu i wiecie. Moje serce obawia się cierpień ...... Obawa przed utratą wszystkiego co się dotąd zdobyło, za jaki sen jest zupełnie naturalna. Jest tylko jeden sposób nauki - poprzez działanie. A jak mogę zanurzyć się w pustyni? Słuchaj po prostu głosu swojego serca. Ono wie wszystko bo wyszło z duszy wiata i pewnego dnia tam wróci. Opowiadałeś mi wiele o snach, o starym królu, o skarbie. Opowiadałeś mi też o znakach. Teraz nie obawiam się już niczego, bo znaki te przywiodły cię do mnie. Jestem częścią twoich marzeń i twojej własnej legend .... Dlatego pragnę aby podążał dalej ku temu czego szukasz. Tym lepiej jeśli przyjdzie ci poczekać do końca wojny, ale jeśli musisz wyruszyć zaraz , to idź śladem twojej legendy. Wydmy zmieniają kształt na wietrze, jednak pustynia pozostaje taka sama. To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące. .. kimkolwiek jesteś, cokolwiek robisz, jeśli naprawdę z całych sił czego pragniesz, znaczy to, że pragnienie owo zrodziło się w Duszy Wszechświata. I spełnienie tego pragnienia, to Twoja misja na Ziemi. I kiedy czego gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. Młodzieniec za w skupieniu wsłuchiwał się w głos serca było to serce trudne do zrozumienia .... Czasem trudno utrzymać w ryzach strumień życia. Nikomu nie wolno drżeć przed nieznanym, gdyż każdy jest w stanie zdobyć to, czego mu potrzeba. Miłość bowiem wymaga osoby kochanej. Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości. My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostały na zawsze niewidoczne pod piaskiem. Gdy tak się dzieje, zawsze na koniec cierpimy straszliwe męki. - Moje serce obawia się cierpień - powiedział młodzieniec do Alchemika pewnej nocy, gdy oglądali bezksiężycowe niebo.- Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia, bo każda chwila poszukiwań jest chwilą spotkania z Bogiem i z Wiecznością. W oczach tkwi siła duszy Jestem starym zabobonnym Arabem i wierzę w porzekadła ludowe. Jedno z nich mówi, że wszystko, co zdarza się raz, może już nie przydarzyć się nigdy więcej, ale to, co zdarza się dwa razy, zdarzy się na pewno i trzeci. Ten, kto kocha, podbija cały świat - bez obawy, że cokolwiek utraci. Prawdziwa miłość to akt całkowitego oddania.Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki jaki niesie nam los. Ten moment naprawdę istnieje, to chwila, w której spływa na nas cała siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Powinniśmy zawsze słuchać małego dziecka, którym niegdyś byliśmy - i które wciąż jeszcze w sobie nosimy. Ono dobrze wie, co to są magiczne chwile. I clić często udaje nam się zagłuszyć jego płacz, to jednak nigdy nie zdołamy stłumić jego głosu. Jeśli nie narodzimy się na nowo, jeśli nie uda nam się spojrzeć na nasze życie jeszcze raz, z dziecinna prostotą i entuzjazmem - to gubimy sens życia. Ludzkość wymyśliła wiele sposobów samobójstwa. Ci, którzy próbują uśmiercić ciało., znieważają Boskie przykazanie na równi z tymi, którzy próbują uśmiercić swoją duszę, choć zbrodnia tych ostatnich jest mej widoczna dla ludzkich oczu. Mądrość ludzi jest szaleństwem w oczach Boga. Jeśli posłuchamy głosu dziecka, które mieszka w naszej duszy, oczy nasze znowu nabiorą blasku. A jeśli nie utracimy wieź i z tym dzieckiem, to nigdy nie utracimy więzi z życiem. Są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieś szaleństwu. Mędrzec jest mędrcem tylko dlatego, że kocha. Zaś głupiec jest głupcem, bo wydaje mu się, że miłość zrozumiał. Ten, kto potrafi poskromić swoje serce, potrafi podbić cały świat. Kto kocha musi umieć zgubić się i odnaleźć. Miłość jest jak tama. Jeśli pozwolisz, aby przez szczelinę sączyła się strużka wody, to w końcu rozsadza mury i nadchodzi taka chwila, w której nie zdołasz opanować żywiołu. A kiedy miry runą, miłość zawładnie wszystkim. I nie ma wtedy sensu zastanawiać się, co jest możliwe, a co nie, i czy zdołamy zatrzymać przy sobie ukochaną osobę. Kochać, to utracić panowanie nad sobą. Miłość jest pełna pułapek. Kiedy chce dać znać o sobie - oślepia światłem i nie pozwala dojrzeć cieni, które to światło tworzy. Poświęciłam wszystkie marzenia w imię jednego, najważniejszego - spokoju ducha. Inny jest tym, którym nauczono mnie być, ale to wcale nie ja. Inny wierzy, że powinnością każdego człowieka jest przez całe życie głowić się jak zgromadzić pieniądze, by na starość nie umrzeć z głodu. I człowieka tak bardzo pochłaniają myśli i plany na przyszłość, że przypomina sobie o życiu dopiero wtedy, gdy jego dni na ziemi są policz one. Ale wówczas jest już za późno. Gdy odpędzimy Innego, poprzez słuchania swojego serca, stajemy się ludźmi, których zachwyca tajemnica życia, którzy dostrzegają cuda i czerpią radość z tego co robią. Dar uzdrawiania jest łaską. Ale łaską jest również umiejętność godnego życia, miłości bliźniego, poszanowania pracy. Nie trzeba przenosić gór, żeby dać dowody jaj wiary. Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej przez trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. . Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość. Miłość jest treścią naszego istnienia. Jeśli się jej wyrzekniemy, umrzemy z głodu pod drzewem życia, nie mając śmiałości, by zerwać jego owoce. Kiedy wyruszamy na poszukiwanie Miłości - ona zawsze wyjdzie nam naprzeciw. I nas wybawi Miłość nigdy nie przychodzi po trochu. Prawda jest zawsze tam, gdzie istnieje wiara. Ilekroć człowiek z czystym sercem podąży drogą wiary, zawsze uda mu się połączyć z Bogiem i czynić cuda. Czekanie sprawia ból. Zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem. Miłość odkrywa się kochając. Bóg ukrył piękno w samym sercu raju, abyśmy nieustannie pozostali czujni, i w radosnym stanie łaski nie zapomnieli o potrzebie rygoru. Skoro raz uwierzymy, że wie myto naprawdę posiądziemy tę wiedzę. Oczekiwanie. Pierwsza lekcja miłości. Dzień dłuższy w nieskończoność, snujemy tysiące plan, prowadzimy sami ze sobą wymyślone dialogi, przy bekamy się zmienić - i trwamy w niepokoju, aż do nadejścia osoby, którą kochamy. A kiedy jest wreszcie obok, to brak nam słów. Bowiem długie godziny oczekiwania wywołują napięcie, napięcia przekształca się w lęk, a lęk sprawia, że wstydzimy się okazać własne uczucia. Świat posiada własną duszę i bywa, że owa dusza wywiera wpływ na wszystko i na wszystkich w tym samym czasie. Istnieje pewna teoria, że jeśli pewna określona liczba osobników danego gatunku ewoluuje, to z czasem cały gatunek podlega ewolucji. Każdy gromadzi blizny w sercu. Korytarz - swoisty rytuał znaczący koniec jakiejś epoki, stracony czas, stanąć w miejscu, w którym nie mogło nic wyrosnąć Dar uzdrawiania jest łaską. Ale łaską jest również umiejętność godnego życia, miłości bliźniego, poszanowania pracy. Nie trzeba przenosić gór, żeby dać dowody jaj wiary. Miłość istniała przedtem i istnieć będzie zawsze. Miłość trwa wiecznie, to tylko ludzie się zmieniają. W miłości nie ma żadnych reguł. Im bardziej kochamy, tym bardziej zbliżamy się od duchowego poznania. Młodość już taka jest, sama ustala granice wytrzymałości, nie pytając, czy ciało to zniesie. A ciało zawsze znosi. W istocie tylko my ponosimy winę za to, co zdarza się w naszym życiu. Wielu ludzi przeszło przez te same trudności, co my, ale zareagowało inaczej. My wybraliśmy prostsze wyjcie -własną rzeczywistość. Niektóre osoby pochłonięte tworzeniem wiata, do którego nie zdoła przeniknąć żadne zagrożenie z zewnątrz, rozwijają w sposób przesadny mechanizmy obronne wobec obcych ludzi, nieznanych miejsc i nowych doświadczeń - zubażając swój wewnętrzny wiat. Wtedy nieodwracalne szkody zaczyna wyrządzać Gorycz. Głównym celem ataku Goryczy -jest wola. Ludzie dotknięci tą chorobą tracą chęć do czegokolwiek i po upływie kilku lat nie są w stanie wyjść ze swego wiata, bo zużyli już przecież zapasy energii na zbudowanie wysokich murów broniących dostępu do upragnionej rzeczywistości. Chcąc zabezpieczyć się przed atakiem zewnętrznym, ograniczyli również swój rozwój wewnętrzny. Nadal chodzą do pracy, oglądają telewizję, narzekają na korki, wychowują dzieci, ale wszystko to dzieje się automatycznie i bez większych emocji, bo wszystko mają pod kontrolą. Chronicznie zgorzkniali miewają wiadomość swej choroby raz w tygodniu - w niedzielne popołudnia, kiedy ani praca ani rutyna nie przychodzą im z pomocą, by złagodzić objawy. Jedyną zaleta tej choroby, ze społecznego punktu widzenia, jest jej powszechność, dlatego odosobnienie - w jej przypadku- nie jest potrzebne........większość zgorzkniałych może żyć na wolności, nie stanowiąc niebezpieczeństwa dla porządku publicznego ani dla bliźnich. Za wysokimi murami wzniesionymi wokół siebie są całkowicie odizolowani od wiata, choć zdają się stanowić jego część. CZŁOWIEK POZWALA SOBIE NA LUKSUS SZALEŃSTWA TYLKO WTEDY GDY MA PO TEMU WARUNKI. Właśnie dlatego, że uważała wszystko za głupstwa, pogodziła się z tym, co niosło jej życie. Jako nastolatka sądziła, że jeszcze zbyt wcześnie, by wybierać. Jako młoda kobieta była przekonana, że już zbyt późno, by cokolwiek zmienić. - nie wyglądasz wcale na wariatkę - powiedziała .-ale nią jestem ,choć mnie już ponoć wyleczono. Mój przypadek był prosty. Wystarczyło tylko podać mi dawkę pewnej substancji chemicznej . Mam nadzieję ,że ta substancja uwolni mnie tylko od chronicznej depresji ,bowiem NADAL PRAGNĘ BYĆ ZWARIOWANA I PRZEŻYĆ SWOJE ŻYCIE TAK JAK MNIE SIĘ PODOBA , A NIE TAK JAK SIĘ PODOBA INNYM . ...bądźcie szalonymi ale zachowujcie się jak normalni ludzie. Podejmijcie ryzyko bycia odmiennymi, ale nauczcie się to robić, nie zwracając na siebie uwagi. "Co to znaczy być szalonym" -właśnie. Tym razem odpowiem ci wprost: szaleństwo to niemożność przekazania swoich myli. Trochę tak jakby znalazła się w obcym kraju- widzisz wszystko, pojmujesz, co się wokół ciebie dzieje, ale nie potrafisz się porozumieć i uzyskać znikąd pomocy, bo nie mówisz językiem tubylców. Przestań cały czas myśleć, że kogoś krępujesz, że komuś przeszkadzasz! Jeśli ludziom się to nie spodoba, upomną się o swoje! A jeśli nie będą mieli odwagi, to już ich sprawa Wariaci, podobnie jak dzieci ,nie dają za wygraną ,dopóki ich życzenie nie zostanie spełnione Rodzice kochaliby ją tak czy inaczej, ale ona nie odważyła się zapłacić ceny za swoje marzenie z obawy, że ich zrani. Było to marzenie zagrzebane głęboko w jej pamięci, które od czasu do czasu wydobywało się na powierzchnię, na jakim koncercie czy przypadkowo słuchanej płycie. Jednak ilekroć się budziło, towarzyszące mu uczucie frustracji było tak silne, że usypiała je jak najszybciej. Powinnam chyba być bardziej szalona. Ale jak to bywa z większością ludzi, odkryła to zbyt późno. Nie możesz się przyzwyczajać do słuchania muzyki co wieczór. NIKT NIE POWINIEN SIĘ DO NICZEGO PRZYZWYCZAJAĆ, Edwardzie. Dwie najtrudniejsze próby na drodze duchowej: cierpliwości oczekiwania na właściwy moment i odwagi, pozwalającej przezwyciężyć rozczarowania tym, co napotykane. Czy nie uważasz, że starać się zrozumieć życie, to rzeczywisty problem Czasem próżność lub pycha każą nam wierzyć, że wszystko od nas zależy. Ale kiedy spada na nas nieszczęście, zawsze myślimy, że na nie nie zasłużyliśmy, że los jest niesprawiedliwy, że wpadliśmy w pułapkę. Prorok Eliasz w IX wieku p.n.e. opuszcza z rozkazu Jahwe ojczysty Izrael i chroni się przed prześladowaniami Jezabel w sąsiedniej Fenicji, gdzie od niemal trzech stuleci panuje pokój i dobrobyt. Na karkołomnej ścieżce, którą prowadzi go Bóg, Eliasz ujrzy widmo wojny, śmierć i zgliszcza, utraci wiarę i pokłóci się z Bogiem. Ale odkryje, że każda tragedia, która wtargnęła znienacka w życie człowieka, nie jest wcale karą, a jedynie wyzwaniem, próbą, której każdy musi stawić czoło...Umiera się na wiele sposobów: z miłości,
z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Zawsze bowiem można można spotykać coraz to
nowych przyjaciół i wcale nie trzeba z nimi stale przebywać. Kiedy
widzimy ciągle tych samych ludzi - tak jak w seminarium - stają się
oni w końcu częścią naszego życia. A skoro są już częścią
naszego życia, to chcą je zmieniać. Jeśli nie stajemy się tacy, jak
tego oczekiwali, są niezadowoleni. Ponieważ ludziom wydaje się, że
wiedzą dokładnie jak powinno wyglądać nasze życie. "Uświadomiła sobie, że istnieją dwa
powody, które nie pozwalają ludziom spełnić swoich marzeń. Najczęściej
po prostu uważają je za nierealne. A czasem na skutek nagłej zmiany
losu pojmują, Miłość może nas pogrążyć w ogniu piekieł
albo zabrać do bram raju - ale zawsze gdzieś nas prowadzi.
|